Pierwszy dzień jesieni nie zawiódł – zimno jak cholera, wiatru pod dostatkiem. A co tam, idziemy z Michem na spacer. Spacer? Fail, planowane 10 minut okrążania osiedla zamieniło się w półgodzinne stanie w miejscu.

Zaczęło się od tego, że niezawodne oko Micha dostrzegło leżącą sobie niewinnie na chodniku łupinkę. Potem wszystko potoczyło się machinalnie i zanim się spostrzegłam, Misiek kończył ładować już trzecią kieszeń. Po spodniach przyszedł czas na kurtkę. A po kurtce? Dorwał się do mojej.

kasztany kieszeń

Uciekłam, powędrowałam do spożywczaka po reklamówkę (za całe 10 gr.). Po powrocie przywitał mnie niespotykany entuzjazm. Nie pamiętam większej radości na mój (?) widok.

Zostawiłam Micha z siatką i poszłam na mały obchód pobliskiego terenu. Co znalazłam?

jesienne kasztany i lubelska

Misiek nie próżnował.

jesienne kasztany

Chciał mnie jeszcze przegnać do następnych kasztanów (z jakiś km dalej), ale na szczęście zgrabnie przekonałam go wizją tworzenia. O niebiosa, wylądowaliśmy w domu.

co można zrobić z kasztanów misiek

co można zrobić z kasztanów zuza

Ha! A oto i one. Nasze talenty przelane na kasztany.

co można zrobić z kasztanów samochodzik co można zrobić z kasztanów ludzik co można zrobić z kasztanów ptasiorco można zrobić z kasztanów myszka co można zrobić z kadsztanów piesek

A jak tam z Waszym „wykasztanianiem”? 🙂

O Autorze

Zuza

Podobne Posty

4 komentarze

    • Emi Gra

      Świetne zdjęcia! 🙂 A kasztankowe dzieła – śliczne. Po ujrzeniu butelkowego zdjęcia na myśl przyszła mi zdrowotna nalewka z kasztanów. 😀

      Odpowiedz
      • Zuza
        Zuza

        EmiGra, masz jakiś sprawdzony przepis na takową i chciałabyś się podzielić? 🙂

Dodaj komentarz