– Misioo, sushi bym zjadła.
Hmmm. Widziałem ostatnio w jakimś sklepie składniki. Zawsze taniej niż w knajpie 🙂
– Słońce, może sami zrobimy? Będzie fajna zabawa!
Jasne, że się zgodziła. Idziemy do sklepu.

Lista zakupów:

  1. Bambusowa tacka do zwijania
  2. Folia spożywcza
  3. Wodorosty (nori –  nigdy nie zapamiętam tych nazw)
  4. Sos sojowy
  5. Ocet ryżowy
  6. Ryż do sushi
  7. Wasabi. Kocham wasabi. Mimo że w sklepach jest tylko marna podróba zawierająca parę procent tego cudownego chrzanu. Ma ktoś namiary na coś lepszego?

 No i składniki według uznania. U nas są to:

  1. Zielony ogórek
  2. Awokado
  3. Papryka
  4. Sałata
  5. Łosoś
  6. Ser mozarella
  7. Surimi

Koszt składników: jakieś 60 złotych. Niemało. Ale wyjdzie z tego góra żarcia, nie do przejedzenia.

Wracamy, rozstawiamy się na stole i do roboty. Składniki myjemy, suszymy i kroimy w podłużne kawałki.

Zuzka oczywiście podjada. Zawsze podjada.
– Zostaw noooo, poczekaj godzinkę!
Naturalnie wcina dalej. Łososia, którego jest najmniej.

nowe-sushi

Ryż do sushi. Jest z nim najwięcej upierdliwej roboty. Przynajmniej na 40 minut.

Najpierw trzeba go wypłukać. Płuczemy, płuczemy, aż woda będzie w miarę przezroczysta. Osobiście zmieniam wodę max. 4 razy, więcej mi się nie chce.

Następnie dodajemy szklankę czystej wody na każdą szklankę ryżu i stawiamy garnek na gaz. Dalej według przepisu na opakowaniu. Po przestygnięciu przekładamy do miski i doprawiamy mieszanką octu ryżowego z solą i cukrem. Robimy według receptury tylko, że x 2. Lubimy z Zuzką mocniejszy smak.woda

Ostatnia prosta, robimy ruloniki.

2 podpowiedzi z naszej strony:

  1. Zawijajcie matę w folię spożywczą – mniej babrania tacki, całość łatwiej odchodzi.
  2. Przy nakładaniu ryżu na nori warto mieć pod rękę miseczkę z wodą – co jak co, ale ryż lepi się fantastycznie, zwłaszcza do rąk.

No, uwierzcie na słowo, lub uczcie się na własnych błędach 🙂

zawijanie sushi

Dokładamy kto co lubi i zawijamy. Po 5 minutach, kiedy wodorosty trochę namiękną, można kroić.

Rachu ciachu i gotowe:

sushi

Czas przygotowania (od pomysłu do ostatniego zdjęcia): Wieczność. Około 3 h.

Enjoy rate: Sky-high

Opłacalność: Za 60 zł wyszło 70 kawałków sushi. 85 groszy za sztukę. Nie spotkałem się jeszcze w knajpie z zestawem, w którym cena za sztukę zeszłaby poniżej 2zł. Z czego oczywiście połowa zestawu jest vege.

Warto się trochę pomęczyć, do roboty! 🙂

O Autorze

Michał

Podobne Posty

6 komentarzy

    • Zuza
      Zuza

      Moje zboczenie do czytania wszelkich etykiet nie pozwoliło mi przejść obojętnie i koło takich marketowych gotowców… Ja podziękuję, ale cóż, jak kto woli 🙂

      Odpowiedz
  1. Andre

    Ja dlubie sushi w domu juz od wielu lat i poniewaz jestem zboczony na punkcie kilku skladnikow, te zawsze musza u mnie byc – poza wymienionymi przez Was, polecam imbir marynowany do przegryzania i rzepe marynowana jako skladnik rolek. Do rolek mozna tez dorzucic szczypiorek i bialy serek typu Philadelphia. Jesli chodzi o wasabi, to sklepowe jest czesto niestety malo zjadliwe i proponuje szukac takiego w proszku – konsystencje mozna uzyskac dowolna, moc tez regulowac w ten sposob, a smak jednak lepszy niz chocby z tej tubki na fotce (znam, probowalem), ale to w sumie tylko dodatek. Ja uwielbiam sashimi, czyli surowe ryby – polecam plasterki lososia, czerwonego tunczyka (drogi, niestety) czy ryby maslanej. Do tego na nigiri, czyli kostki ryzu, klade albo lososia, albo tunczyka, albo sparzone langustynki/krewetki.

    Koszty:

    ryba/owoce morza – 8-10€
    ryz, swieze warzywa, ocet, rzepa – 7€
    nori, imbir, sos, wasabi – 10€

    U mnie koszt jednej kolacji wychodzi miedzy 20 a max 30 euro, zaleznie od skladnikow (niektorych uzyje sie kilka razy, jak ocet wasabi, imbir, rzepa, czy ryz, jesli sa wieksze opakowania). Taki budzet wystarcza spokojnie na wyzere dla 4 osob, wiec mozna zaprosic znajomych i podzielic sie kosztami.

    Smacznego!

    Odpowiedz
    • Michał
      Misiek

      Dzięki za ten komentarz. Świetna podpowiedź dot. wasabi. Praktycznie rzecz biorąc to sushi jest dla mnie dodatkiem do wasabi, bez niego nie ma zabawy 🙂 Z pewnością poeksperymentuje następnym razem ze sproszkowanym 🙂

      Odpowiedz
  2. Kasia

    Ryż lepiej wypłukać na sitku, wtedy pomija się uciążliwe zmienianie wody w misce. Czy łosoś, który kupiliście był specjalny do sushi? Czy zwykły?

    Odpowiedz
    • Michał
      Michał

      Brzmi prosto i genialnie 🙂 Ekspedientka obiecała nam, że nie umrzemy, więc łosoś był najzwyklejszy na świecie.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz