Poniższe wskazówki są nieco subiektywne. Wierzę jednak, że w większości przypadków okażą się w miarę trafne i przydatne, jeśli nie masz bladego pojęcia od czego zacząć. Warto się z nimi zapoznać przed pierwszą wizytą u jubilera. Chcąc pomóc zadaje wiele pytań, na które czasem trudno odpowiedzieć 🙂

Tak to też było przy moim pierwszym podejściu, o tutaj:

http://simplywe.pl/zareczyny-okiem-faceta-w-poszukiwaniu-pierscienia-czesc-1/

 

Przede wszystkim daj sobie trochę czasu

Jeśli już zaplanowałeś Magiczną Chwilę daj sobie odpowiednio dużo czasu na zakup pierścionka. Rozsądnym minimum, w którym unikniesz niepotrzebnego stresu są według mnie dwa miesiące. Dlaczego aż 2? Sam zakup pierścionka (odpowiedniego rozmiaru) może potrwać 2, 3, nawet 4 tygodnie. Pozostały czas zakładam na „wytworzenie” odpowiedniej sytuacji. Nie ma co się spieszyć. Niech będzie tak idealnie, jak tylko się da 🙂

 

Przechodząc do konkretów:

1. Rozmiar

W każdym salonie pytają na dzień dobry o rozmiar. Nawet przed dzień dobry.
Warto coś w przybliżeniu wiedzieć na ten temat, żeby przy Magicznej Chwili pierścionek wszedł chociaż na mały palec.
Skąd wziąć rozmiar pierścionka?

  1. Wersja hard – zapytać przyszłą narzeczoną
  2. Mierzenie Palucha w czasie snu. Podobno suwmiarka sprawdza się znakomicie.
  3. Najłatwiej jednak podwędzić jakiś codzienny pierścionek i zmierzyć jego średnicę.

Z uwagi na brak urządzeń mierzących w najbliższej okolicy sprawdziłem na który palec wchodzi mi jej pierścionek. Zawsze coś.

Mając średnice korzystamy z tej tabelki (pominąłem skrajne rozmiary):

Rozmiar

pierścionka

Średnica wewnętrzna

pierścionka w mm

Obwód wewnętrzny

pierścionka w mm

5 14,00 43,98
6 14,33 45,02
7 14,67 46,09
8 15,00 47,12
9 15,33 48,16
10 15,67 49,23
11 16,00 50,27
12 16,33 51,30
13 16,67 52,37
14 17,00 56,55
15 17,33 54,44
16 17,67 55,51
17 18,00 56,55
18 18,33 57,59
19 18,67 58,65
20 19,00 59,69
21 19,33 60,73
22 19,67 61,80
23 20,00 62,83
24 20,33 63,87
25 20,67 64,94

Następnie centymetry przekuwamy na rozmiar, który podajemy jubilerowi. Jak widać 1 rozmiar to zaledwie 0,33mm różnicy, więc rozmiar w tą czy w tamtą nie robi kosmicznej różnicy.

Jeśli jednak kompletnie nie wiesz jaki wybrać rozmiar, a musisz natychmiast kupić pierścionek:

  1. Najpopularniejsze rozmiary to 11 i 12 (dotyczy to zwykle kobiet o wzroście ok 165)
  2. Drobniejsze panie noszą rozmiary od 9 do 12
  3. Wyższe natomiast (powyżej 170) mogą mieć paluszki o rozmiarze od 13 do 16

W większości przypadków masz miesiąc na darmową korektę rozmiaru 😉

 

2. Białe czy żółte złoto?

Podpowiedź nr 1

Zwróć uwagę jaki Najdroższa nosi na co dzień kolor biżuterii. Srebrne dodatki? Pewnie bardziej ucieszy się z białego złota. Przeważa złoto? Lepiej współgrać będzie żółty pierścionek.

Podpowiedź nr 2

Ten Jedyny powinien pasować do obrączki. Wypytaj więc delikatnie jaki Najsłodsza widzi kolor obrączki i sprawa będzie jasna.

Uwaga

Przy zakupie pierścionka z białego złota upewnij się (zwłaszcza w sieciówkach), czy biały kolor uzyskany został poprzez stop złota z palladem, niklem, srebrem lub cynkiem, czy jest to po prostu żółte złoto pokryte warstwą rodu (żeby było taniej. Dla producenta oczywiście, nie dla nas).  Co prawda rodowanie zapewnia „bielszy” efekt, ale jest nietrwałe – ściera się po kilku miesiącach. W tej sytuacji proces rodowania trzeba powtórzyć. Odpłatnie.

 

3. Kamyk

Jestem zwolennikiem diamentów. Jakoś w pierścionku zaręczynowym  nie pasuje mi ani czerwony, ani zielony, ani żaden inny  kolor kamienia poza białym. Diament wydaje mi się również najbardziej pożądanym ze strony przyszłej narzeczonej.

Na cenę brylantu (zakładam więc tradycyjny kamyk) składają się cztery cechy:

Cięcie/szlif

Jeśli chodzi o kształty – do wyboru, do koloru. Wspomnę jedynie, że najpopularniejszym kształtem jest szlif brylantowy. Tak więc spotkać możemy:

szlif diamentów jaki pierścionek zaręczynowy

Oceniając poprawność wykonania danego szlifu bierze się pod uwagę proporcje kamienia i wykończenie szlifu (potknięcia w zachowaniu symetrii, czy polerowaniu), które ocenia się w skali:

  • Idealne – odbija praktycznie całe światło, które wpada w kamień. Stanowi około 3% wszystkich gotowych wyrobów, co jasno widać w cenie
  • Bardzo dobre – odbija nieco mniej światła niż ideał, ale dzięki temu i cena jest niższa
  • Dobre – odbija większość padającego światła, w połączeniu z przystępną ceną 🙂
  • Średnie – wersja „economy”, stanowiąca większość (35%) sprzedawanych diamentów
  • Słabe – omijamy szerokim łukiem

Barwa

Czysty, a więc i najcenniejszy diament jest bezbarwny (oznaczony literą D). Poprzez zanieczyszczenia pierwiastkami takimi jak żelazo, czy azot barwa stopniowo nasyca się żółcią, lub szarością, co jest określone poniższą skalą:barwa diamentów

  • Z-K z uwagi na wyraźny, raczej brzydki kolor nie bierzemy w ogóle pod uwagę
  • J-I są wersją „economy” – lekko widoczne zabarwienie, ale i cena przyzwoita
  • Najpopularniejsze barwy to H i G, gdzie kolor jest już praktycznie niedostrzegalny
  • F-E – skazę w kolorze dostrzeże jedynie ekspert. Czyt. „są rzadkie i drogie”
  • D – bez jakiegokolwiek koloru. Czyt. „nie stać mnie”

Czystość

Czyli wszelkie skazy i niedoskonałości w budowie diamentu. I tutaj mamy odpowiednią skalę:

jak wybrać piercionek czystość brylantu

Podobnie jak w poprzednim punkcie:

  • I2-I3 nie bierzemy pod uwagę
  • I1 jest wersją „economy”, gdzie skazy mogą być dostrzegalne gołym okiem
  • Najpopularniejszymi okazami są SI2 oraz SI1 – tutaj wybranka raczej się już niczego nie dopatrzy bez mocnego powiększenia 🙂
  • Oraz kolejne stopnie czystości dla perfekcjonistów śpiących na kasie

Karaty

Im więcej karatów, tym Najdroższa bardziej zadowolona, wiadomo 🙂 Ale i pierścionek będzie droższy. Operujemy więc tym parametrem według zasobności portfela, innej rady nie mam. Ale tak naprawdę rozmiar nie ma znaczenia, przecież wszyscy o tym wiemy. Ponadto zbyt duży kamień jest często niewygodny do noszenia.

 

4. Nie mniej ważne detale

Styl pierścionka

No dobra, może to nie jest detal. Osobiście jednak słabo mi się robi jak patrze na te wszystkie „powykręcane” i „fantazyjne” modele, preferuję tradycyjny wygląd. Kwestia gustu.

Edit. Wielkie dzięki użytkownikowi Azzie za podsumowanie. Przytaczając myśl (wybacz, że trochę skrócę):

Kobiety może i lubią fantazyjne wzory i kolorowe kamienie. Ale ważne jest tutaj pytanie „czy chciałaby taki pierścionek jako zaręczynowy?”. Kobiety lubią jak pierścionek zaręczynowy jest… zaręczynowy 🙂 Nie tylko dlatego, że dostały go na zaręczyny, ale również  dlatego, że wszyscy go rozpoznają jako taki. A taki wzór jest tylko jeden: z dużym, jednym, centralnym, białym diamentem.

Rację trzeba również przyznać Tarec’owi. Jeśli jesteś pewien, że Twoja wybranka wolałaby coś fantazyjnego, nie kupuj na siłę tradycyjnego pierścionka, tylko dlatego że tutaj jest tak napisane! 😉

Krawędzie pierścionka

Są albo zaokrąglone, albo płasko ścięte. Nie brałbym zaokrąglonych. Niby bardziej tradycyjne, ale raz że są niewygodne (podobno wyjątkowo kręcą się bardziej wokół palca), dwa że powinien dobrze przylegać do obrączki. Panie czasem lubią nosić oba pierścionki na jednym palcu, ścięte krawędzie znacznie lepiej do siebie przylegają.

Osadzenie kamyka

Oprawa diamentu jest na dobrą sprawę równie istotna co wymienione wcześniej cechy diamentu. Wyróżnić można dwa typy opraw:

  • Pełna – najlepiej zabezpiecza kamień przed uszkodzeniami (w najgorszym scenariuszu – zgubą), jednak w dużym stopniu odcina dopływ światła, przez co mamy znacznie mniej blasku.
  • Najpopularniejsze są diamenty osadzone w łapkach. Brylant jest ładniej wyeksponowany, przez co pierścionek wygląda znacznie delikatniej. Im mniej „łapek”, które go przytrzymują tym więcej światła dostaje się do środka, dzięki czemu ładniej błyszczy. Z drugiej strony musi być pewnie trzymany żeby nie wypadł!

Jeśli przyjrzysz się paru modelom zauważysz, że kamyki osadzone są na różnej wysokości. Trzeba uważać by za bardzo nie wystawał, jeszcze Najmilsza rajstope zadrze i będzie kicha na cały wieczór 😉

Grawer

Coraz większą popularnością cieszy się grawerowanie nie tylko obrączek, ale i pierścionka zaręczynowego. Miej jednak na uwadze, że jeśli po wykonaniu graweru rozmyślisz się co do posiadanego modelu (pierścionka oczywiście!), zwrot pierścionka może nie być możliwy! Radzę zapoznać się z obowiązującymi zasadami danego sklepu.

Świetne rady od kasiknocheinmal

Cena

Jedna rada ode mnie, bazując na tym, jak miałam okazję obsługiwać klientów u jubilera. Nie bójcie się powiedzieć, jaki macie limit cenowy. Nie mówcie też, że „za tanio”, widząc piękny pierścionek, który jednak nie ma ceny równowartości Waszych 3 pensji. Serio, to nie o cenę chodzi.

Widziałam urocze pierścionki zaręczynowe za niecały 1000 zł i koszmarki za 4-5 tys.

 Kiedy powie „nie”

Jeśli dostaniecie pierścionek z powrotem, czego nie życzę, to nie próbujcie go sprzedać u jubilera. Jubiler może go odkupić jedynie na złom- wyciągnąć kamień, zważyć złoto i przeliczyć zgodnie z nabitą próbą.

 

5. Wiemy już wszystko

Gdzie najlepiej kupować?

Na pierwszy ogień polecam lokalnych jubilerów. Za ladą zwykle stoi właściciel, który ma czas i naprawdę chce Ci pomóc. Pokaże, wytłumaczy, doradzi. Zazwyczaj jest też uczciwy, możesz być pewniejszy jakości swojego pierścionka (wspomniane rodowanie, czy jakość kamienia). Nie wiem czy jest to powszechna praktyka (i na ile prawdziwa), ale „mój” jubiler zapewnił mnie, że wystarczy mu pokazać, który model w katalogu sieciówki mi się spodobał, a na pewno zrobi go taniej i lepiej.

Sieciówki – no cóż. Też można coś znaleźć, ale nie jest to bezbolesna przeprawa. Personel nie jest już tak wysoko wykwalifikowany, czasem o czymś „zapomną” wspomnieć. Bywają też inne problemy, o których można przeczytać w internecie. Nie ma jednak co się zrażać na zapas, przejść się można 🙂

Idziemy na poszukiwania!

Wariant A.

Znajdujesz od razu idealny pierścionek w wymaganym rozmiarze. Nope.

Wariant B.

Są rozmiary, ale pierścionki są obleśne. Trzeba szukać dalej.

Wariant C.

Jubiler ma ładne pierścionki, ale nie ma odpowiedniego rozmiaru.

  1. Jeśli nie potrzebujesz pierścionka asap w dwa tygodnie max dostaniesz każdy model w odpowiednim rozmiarze.
  2. Chyba że jesteś w Sieciówce – mogą go mieć w innym salonie, wystarczy wtedy podjechać gdzie trzeba.
  3. Kupujesz minimalnie większy/mniejszy. Tak żeby tylko wszedł na palec, różnice w kolejnych rozmiarach są naprawdę drobne. W każdym szanującym się salonie masz miesiąc na darmową korektę rozmiaru.

 

6. Jedyne, co jeszcze mogę powiedzieć

Powodzenia chłopaki!

 

Wielkie dzięki za informacje uzupełniające:

Azzi

GeraltRedhammer

Przyszły Pan Młody

r102

Ruotsi

Tarec

kasiknocheinmal

12 komentarzy

  1. Reeks

    Z doświadczenia wiem, że w sieciówkach typu Apart, czy Kruk ciężko dostać rozmiary w okolicach 9 :/ Za zaliczkę mogą sprowadzić, ale jaki to ma sens, skoro nie można go najpierw normalnie przymierzyć?

    Odpowiedz
      • Michał
        Misiek

        Zmiana rozmiaru pierścionka to dla jubilera kwestia jednego, dwóch dni.

  2. Przyszły Pan Młody

    Kolega pisze o 2 miesiącach na wybór pierścionka:D Ja oświadczyłem się tydzień temu, a pierścionka szukałem 3 dni w godzinach późno popołudniowych (pracuję do 16, więc..;) ) w sumie zajęło mi to z 5 godzin oglądania.

    Moja rada:
    Wymiar: orientacyjnie można kupić wszystko, a problemów z wymianą czy zwiększeniem/zmniejszeniem nie ma żadnych
    Wzór, kruszec, kamieć: jeśli już chcesz się hajtać, to chyba znasz gust swojej kobiety?

    Rada: Polecam prywatnych jubilerów poleconych przez znajomych->można z nimi załatwić wszystko i są tańsi niż apart czy kruk. Do tego wykonają każdy wzór na podstawie zdjęcia:)

    To chyba tyle:)
    Do Boju Panowie:D

    Odpowiedz
    • Michał
      Misiek

      Gratuluję narzeczonej! No i sprawnych zakupów 🙂 Podczas swoich poszukiwań obleciałem całą Warszawę wzdłuż i wszerz, a ostatecznie wylądowałem u jubilera w Krakowie 🙂
      Myślę, że w takich chwilach rad nigdy nie jest za mało, dlatego też wszedłem temat w miarę szeroko, poruszając wątki, na które część osób faktycznie nie musi zwracać uwagi. Dobrze jednak by w internecie znajdowało się miejsce w miarę wyczerpujące temat. Alternatywą są głównie strony z poradami od sieciówek/jubilerów, pisane jakby od niechcenia w sposób, który niezbyt pomaga w podjęciu jakiejkolwiek decyzji.

      Odpowiedz
      • l.j.

        Moja córka wybrała białe złoto.Z pierścionka kupionego w Aparcie wypadł i zgubił się brylant. Reklamacja została przyjęta. Gratuluję. Świetny artykuł.

      • Karlo

        Jestem z Krakowa i w najbliższym czasie mam zamiar się oświadczyć. Jesteś w stanie napisać u jakiego jubilera wkońcu wylądowałeś i czy polecasz ? dzięki z góry za odp

      • Michał
        Michał

        To był http://www.wec.com.pl. Strona przyjazna, ceny przyzwoite. Jedynie Panie w sklepie przy odbiorze średnio wspominam, ale to nieistotny szczegół.

      • Karlo

        Dzięki za szybką odp. Jesteś kolejną osobą, która poleca mi właśnie tego jubilera także zaglądnę do nich w najbliższym czasie i może coś się uda wybrać. Pozdrawiam 🙂

  3. malo

    Właściwie najcenniejsza rada to omijać sieciówki. Słowo daję, widziałem w jednej z dwóch największych (z litości przemilczę) pierścionek za pięciocyfrową kwotę, a brzydki jak siedem nieszczęść! Stylistycznie nudny, zwykłe żółte złoto bez najmniejszego nawet śladu inwencji w formie obrączki. Żeby jeszcze kamień był duzy – a gdzie tam! Po prostu nawalili drobnicy dookoła średnio-dużego brylantu żeby się jak najbardziej błyszczało.

    Nie wiem czy ktokolwiek kupił to badziewie, ani czy trzymają to jeszcze. Ale jak będę w najbliższym czasie w Złotych Tarasach to nie omieszkam sprawdzić 🙂

    Odpowiedz
    • Michał
      Misiek

      Głowy nie daję, ale chyba widziałem model o którym mówisz 🙂
      Tak samo bodajże w reducie chwalili mi się modelem za 20 tys, brzydkim jak sto nieszczęść! Nie pamiętam, może to ta sama sieć? 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz